Inwestytura w Bouzov

W Sali Rycerskiej zamku Bouzov odbyła się 28 kwietnia 2018 r. inwestytura familiarskiego Baliwatu Czech, Moraw i Śląska. Kolejnym familiarem został Ondrej Podhorny. Uroczystość, z udziałem wielkiego mistrza, dr. Bruno Plattera OT, braci zakonnych i familiarów oraz licznych wiernych została przygotowana z dużym wyczuciem, a jej odświętny charakter nie przeszkadzał w modlitwie i skupieniu. Niewątpliwie sprzyjał temu  wystrój dawnego zamku
 
krzyżackiego, zawierający liczne odniesienia do historii Zakonu i jego charyzmatu. Zamek, będący własnością Zakonu Krzyżackiego od 1696 r., w latach 1896-1912 zyskał wspaniały neogotycki charakter. Całość nadzorował i finansował wielki mistrz, arcyksiążę Eugeniusz von Habsburg (1863-1954), a wykonywał architekt, Georg von Hauberisser.
 
W tej wyjątkowej scenerii kandydat złożył ślubowanie, w którym zobowiązał się do dawania świadectwa wiary poprzez aktywne życie ukierunkowane na potrzeby bliźniego. Otrzymał różaniec, krzyż i płaszcz, jako znaki przynależności do Instytutu Familiarów Zakonu Krzyżackiego.
 
 
Zwieńczeniem uroczystości była piękna czeska pieśń religijna do św. Wacława,tzw. Svatováclavský chorál, którego korzenie sięgają XII w.:
Svatý Václave, vévodo české země,
kníže náš, pros za nás Boha, svatého Ducha!
Kriste eleison.
Ty jsi dědic české země, rozpomeň se na své plémě,
nedej zahynouti nám ni budoucím, svatý Václave!
Kriste eleison.
Pomoci my tvé žádáme, smiluj se nad námi,
utěš smutné, zažeň vše zlé, svatý Václave!
Kriste eleison.
Nebeské jest dvorstvo krásné, blaze tomu, kdo tam dojde,
v život věčný, oheň jasný svatého Ducha.
Kriste eleison.
Maria, Matko žádoucí, tys Královna všemohoucí,
prosiž za nás, za křesťany, svého Syna, Hospodina!
Kriste eleison.
Andělé svatí nebeští, račte nás k sobě přivésti,
tam, kde chvála nepřestává věčného Boha.
Kriste eleison.
Všichni svatí, za nás proste, zahynouti nám nedejte,
svatý Víte, svatý Norberte, svatý Zikmunde, svatý Prokope,svatý Vojtěše,
svatý Jene Nepomucký, svatá Ludmilo, svatá Anežko, svatá Zdislavo,
svatý Václave!
Kriste eleison.
Bohu Otci chválu vzdejme, svatým křížem se žehnejme:
Ve jménu Otce i Syna jeho i Ducha svatého.
Kriste eleison.
 
Kandydatowi życzymy wielu łask Bożych oraz siły i wytrwałości w służbie bliźnim a czeskim familiarom kolejnych kandydatów. 
 
 
 
 

Familiarzy w dzień św. Jerzego

Dzień św. Jerzego 23 kwietnia to jedno z najważniejszych świąt Zakonu Krzyżackiego. Nic więc dziwnego, że co roku obchodzi się je bardzo uroczyście i w różnej formie. Obok bowiem sprawowania specjalnej, uroczystej liturgii Familiarzy podejmują różne przedsięwzięcia mające służyć uczczeniu jednego z głównych patronów Zakonu, ale także modlitwie, edukacji religijnej oraz budowaniu wspólnoty.
Familiarzy komturii "Am Rhein und Main" po nabożeństwie.
Źródło: deutscherorden.de
Dla przykładu baliwat "An der Etsch und im Gebirge" oraz komturia "Am Inn und Hohen Rhein" zorganizowały pielgrzymkę do opactwa benedyktyńskiego St. Georgenberg-Fiecht, uczestnicząc we mszy św. i łącząc wyprawę z duchowym konwentem (zgormadzeniem) konfratrów. Tegorocznym tematem był sakrament namaszczenia chorych. 
 
Familiarzy skupieni w komturii "Am Rhein und Main" świętowali w krzyżackim kościele we Frankfurcie-Sachsenhausen. Znajduje się tam drewniany relief przedstawiający Świętego wykonany w Południowym Tyrolu. W czasie nabożeństwa Familiarzy wspominali swojego niedawno zmarłego konfratra, Ojca Prof. Dr. med. Huberta Abela, komtura w latach 1985-1989 oraz 1996-2001. 
 

Twój Krzyż Panie jest moją siłą

Po przeżyciu Triduum Paschalnego, cieszymy się dziś Zmartwychwstaniem Chrystusa, z którego płynie nadzieja, ale także siła do dalszego życia. Członkowie Zakonu i Familiarzy odwołują się do Krzyża bardzo często, odmawiając m.in. następującą modlitwę: 
 
TWÓJ KRZYŻ JEST MOJĄ SIŁĄ
Panie Jezu Chryste, przez Twoją śmierć na Krzyżu i Twoje Zmartwychwstanie w światłości otworzyłeś drogę do życia. Uświęciłeś mnie we chrzcie św. i naznaczyłeś duchem miłości. Naśladując Ciebie noszę Krzyż Zakonu, znak Twojego poświęcenia i wierności. Wspomóż mnie w moich staraniach bycia wzorem dla ludzi w słowie i czynie, aby pokazać, że Ty jesteś we mnie i ze mną. Twój Krzyż niech będzie mi siłą i mocą w życiu, pociechą i ufnością w godzinie śmierci, honorem i chwałą w wieczności. Amen
 
Dobrych i błogosławionych Świąt Wielkiej Nocy!
 

Posiedzenie Rady Generalnej w Wiedniu

Według Statutów Zakonu Krzyżackiego wielki mistrz sprawuje swój urząd przy pomocy Rady Generalnej. W jej skład wchodzą aktualnie: prokurator generalny i zastępca wielkiego
źródło: www.deutscher-orden.at
 
mistrza O.Laurentius Meißner OT (Niemcy); asystentka generalna S. Maria Regina Zohner OT (Niemcy); sekretarz generalny O.Olaf Wurm OT (Włochy); ekonom generalny O. Frank Bayard OT (Niemcy); członkowie Rady: O. Peter Unterhofer OT (Włochy), O.Karl Seethaler OT (Austria), O. Metoděj Hofman OT (Czechy); przedstawicielki zgormadzenia żeńskiego:S. Aloisia Prieler OT(Niemcy), S. Dr. Erentraud Gruber (Włochy.)
Wielki mistrz zbiera Radę, aby poradzić się przed podjęciem decyzji w szczególnie ważnych dla Zakonu sprawach. Tym razem głównym tematem zebrania odbytego w Wiedniu, w dniu 5 lutego były przygotowania do zbliżającej się Kapituły Generalnej, na której dokonany zostanie wybór wielkiego mistrza. Będzie ona miała miejsce pod koniec sierpnia bieżącego roku. 
 

Święto założycielskie Zakonu

W dniu 6 lutego Zakon Krzyżacki obchodzi swoje święto założycielskie - Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie. Obchodzone jest na pamiątkę aktu z 6 lutego 1191 r., w którym papież Klemens III wziął pod opiekę "Braci Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie". 
Okoliczności tego wydarzenia opisuje "Opowieść o początkach Zakonu Niemieckiego" z połowy XIII w.
"W imię świętej i niepodzielnej Trójcy. Zaczyna się, jako Dom Szpitala Niemieckiego świętej Marii w Jerozolimie po raz pierwszy został zapoczątkowany, jako mu zakonne zarządzenia, tak w rycerskiej służbie, jak dla chorych udzielone zostały w roku 1190 od wcielenia. W czasie, kiedy Akkon był oblężony przez wojska chrześcijańskie i z Bożą pomocą uwolniony z rąk niewiernych, pewni mężowie z miast Bremy i Lubeki mający zapał Pański do wykonywania dzieł miłosierdzia, szpital pewien pod żaglem okrętu, który zwie się koggą (cocka), zbudowali z tyłu na cmentarzu świętego Mikołaja między górą na której przebywało wojsko, a rzeką. Tam licznych różnych chorych przyjmując, dla każdego człowieczeństwa liczne obowiązki wykonywali z czystego serca, tymże wielkim szpitalem zawiadując z troskliwością wielkiego poświęcenia aż do przybycia Fryderyka, dostojnego księcia Szwabii, syna cesarza Rzymian Fryderyka, który natchniony ojczyzną niebiańską, która gdy w umyśle wiernego gotuje się [aby]wszystko pozostawić dla Chrystusa, w tym postanowieniu niesienia szybkiej pomocy Ziemi Świętej, spiesząc w ten sposób szybkim marszem przybył do Armenii z tłumami Niemców, których zbroje Bóg wypolerował a cnota [ich] dusze. Niestety, tu poddał się losom władca cesarstwa, którego duszę w niebie pokrzepia sam stwórca. Cesarz, który oddał się na służbę prawdziwemu barankowi, utonąwszy, daje wodom zarodek wielkiej żałoby.
Fragment łańcucha z mieczami, ok. 1500 r. z wizerunkiem Marii z Dzieciątkiem siedzącej na tronie ustawionym na tarczy zakonnej
Wiedeń, Schatzkammer des Deutschen Ordens
Gdy wreszcie wspomniani mieszczanie bremeńscy i lubeccy zamierzyli ponownie zobaczyć swoją ojczyznę, na prośbę rzeczonego księcia [Fryderyka] i innych możnych  wojska, ofiarowali wspomniany szpital ze wszystkimi jałmużnami, które były wystarczające i należnościami [kapelanowi] Konradowi  i komornikowi imieniem Burchard. A żadnego więcej szpitala chorych w wojsku nie było oprócz tego. Wspomniani zaś kapelan i komornik wyrzekając się przepychu świata wstąpili szczęśliwie na drogę życia, i dobrowolnie uginając swe karki pod słodkie jarzmo Pańskie przyjęli uniżenie ślub zakonny, zapoczątkowali wyżej odnotowany szpital ku czci świętej Boga rodzicielki dziewicy Marii, który pierwotnym imieniem nazwali szpitalem świętej Marii Niemców w Jerozolimie, z  nadzieją i ufnością, że Ziemia Święta przywrócona zostanie kultowi chrześcijańskiemu, [i wówczas] w świętym mieście Jerozolimie będzie tegoż zakonu władza zwierzchnia, matka, głowa zarazem i  mistrzyni. Nie mieli zaś w tym czasie żadnych posiadłości czy ziemi na świecie. Miejsce, w którym wtedy pozostawali, do nich nie należało. Często wspomniany zaś książę Fryderyk [szwabski] z Bożej pobudki sprzyjając awansowi tego małego początku [szpitala], wysłał posłów z listami do swego brata Henryka, dostojnego króla Rzymian, który potem został imperatorem [cesarzem rzymskim], prosząc, aby przyczynił się u papieża Celestyna [chodzi o Klemensa III], który wtedy dzierżył władztwo Kościoła Rzymskiego, o zatwierdzenie wspomnianego szpitala, który został zatwierdzony przywilejem przez Rzymski Kościół. Tymczasem pewni mężowie bojący się Boga odrzuciwszy odejście  świeckie przyjęli religijną profesję tegoż domu. 
Po zajęciu miasta Akkonu bracia rzeczonego domu w obrębie murów tegoż miasta kupili ogród przed bramą św. Mikołaja, gdy pewna jego część została im dana w jałmużnie przez pewnych wiernych. Na tej [działce] zbudowali kościół, szpital i inne pomieszczenia, gdzie królowi królów pobożnie służąc, chorym oraz biednym ciągłą pomocą z pełną słodyczą serca usługiwali". 
 
 

Rok 2018

W pierwszy dzień Nowego Roku chcielibyśmy wszystkim naszym czytelnikom, członkom i sympatykom Zakonu Krzyżackiego życzyć obfitości błogosławieństwa Bożego w życiu rodzinnym i zawodowym, a zwłaszcza w dziełach miłosierdzia, które są nie tylko pierwotnym charyzmatem Zakonu, ale także największą chyba potrzebą współczesności. Przed braćmi,
 
siostrami i familiarami Zakonu Krzyżackiego stoi więc wiele wyzwań w zakresie prowadzenia działalności duszpasterskiej, terapeutycznej, szpitalnej i opiekuńczej, ale także w zakresie podejmowania nowych inicjatyw, dotyczących ludzi potrzebujących. Chodzi zarówno o problem uchodźców z Bliskiego Wschodu, jak też biedy i wykluczenia społecznego  - kwestii wciąż obecnych w krajach europejskich w zaskakująco szerokiej skali.
Rok 2018 to wiele rocznic i wydarzeń w Zakonie, a przede wszystkim uroczyste obchody 400-lecia śmierci pierwszego Habsburga na urzędzie wielkiego mistrza, arcyksięcia Maksymiliana (1558-1618). Odbędą się w czerwcu w Innsbrucku, a w programie m.in. konferencja naukowa poświęcona osobie Maksymiliana oraz inwestytura kandydatów na familiarów. Mamy nadzieję, że w ich gronie znajdzie się także kandydat z Polski. O wszystkim, co dzieje się w Zakonie będziemy starali się informować na niniejszej stronie. Tymczasem jednak wraz z wielkim mistrzem, Dr. Bruno Platterem OT,  życzymy jeszcze raz Dobrego i Błogosławionego Nowego Roku!  
 

Boże Narodzenie 2017

 
Kazanie św. Leona Wielkiego, papieża (Kazanie I o Narodzeniu Pańskim, 1-3) 
 
Dzisiaj narodził nam się Zbawiciel, radujmy się, umiłowani! Nie ma miejsca na smutek, kiedy rodzi się życie; pierzchnął lęk przed zagładą śmierci, nastaje radość z obietnicy niekończącego się życia. 
Nikogo ona nie omija, wszyscy mają ten sam powód do tego wesela, bo nasz Pan niweczy grzech i śmierć, a chociaż nikogo nie znajduje wolnego od winy, to przecież wszystkich przychodzi wyzwolić. Niech się weseli święty, bo bliski jest palmy zwycięstwa; niech się raduje grzeszny, bo dane mu jest przebaczenie; niech powróci do życia poganin, bo do niego jest powołany. 
Oto nadeszła pełnia czasu, przewidziana w niezgłębionych wyrokach Bożych, i Syn Boga przyjmuje na siebie naturę ludzką, by ją pojednać z jej Stwórcą i przez nią pokonać szatana, jej zwycięzcę i sprawcę śmierci. 
Pan się rodzi, "Chwała na wysokości Bogu" śpiewają radośnie aniołowie i głoszą "pokój ludziom, których umiłował". Widzą już bowiem niebiańską Jerozolimę powstającą ze wszystkich narodów. Jakże wielką radość powinno dawać nam, ludziom, owo niewysłowione dzieło miłości Bożej, skoro ogarnia ona nawet aniołów. 
Umiłowani! Dzięki składajmy Bogu Ojcu przez Jego Syna, w Duchu Świętym, albowiem umiłował nas i w swym bezgranicznym miłosierdziu ulitował się nad nami: "Nas, umarłych na skutek występków, razem z Chrystusem przywrócił do życia", abyśmy się w Nim stali nowym, odrodzonym stworzeniem. 
Porzućmy więc to, czym byliśmy, i nasze dawne uczynki, a skoro przez Wcielenie Syna Bożego zostaliśmy w Nim usynowieni, wyrzeknijmy się wszystkiego, co jest tylko ciałem. 
Poznaj swoją godność, chrześcijaninie! Stałeś się uczestnikiem Boskiej natury, porzuć więc wyrodne obyczaje dawnego upodlenia i już do nich nie powracaj. Pomnij, jakiej to Głowy i jakiego Ciała jesteś członkiem. Pamiętaj, że zostałeś wydarty mocom ciemności i przeniesiony do światła i królestwa Bożego. 
Przez chrzest stałeś się przybytkiem Ducha Świętego, nie wypędzaj Go więc z twego serca przez niegodne życie, nie oddawaj się ponownie w niewolę szatana, bo twoją ceną jest Krew Chrystusa.
 
Z okazji Świąt Bożego Narodzenia wszystkim członkom i sympatykom Zakonu najlepsze życzenia radości, której źródło znajduje się w Bogu, który stał się Człowiekiem. 
 

św. Elżbieto módl się za nami

W dniu dzisiejszym w Zakonie Krzyżackim obchodzone jest zazwyczaj jedno z najważniejszych świąt - św. Elżbiety z Turyngii (Węgierskiej). W tym roku jest inaczej, bowiem przypada w niedzielę. Warto jednak w modlitwie wspomnieć kobietę, która całe swoje życie oddała biednym i potrzebującym. Dzieło miłosierdzia to pierwotny charyzmat Zakonu.
 
Relikwiarz św. Elżbiety w kościele w Marburgu, 1335-1343. Fot. J. Raczkowski; www.kolomedievi.umk.pl
Litania do świętej Elżbiety
 
Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba Boże - zmiłuj się nad nami.
Synu Odkupicielu świata Boże - zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty Boże - zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże - zmiłuj się nad nami.
 
Święta Maryjo, módl się za nami.
Święty Franciszku Seraficki,
Święta Elżbieto Węgierska,
Od dzieciństwa miłująca Boga całym sercem,
Rozmiłowana w Ewangelii i nią żyjąca,
Złączona z Chrystusem przez modlitwę i miłość,
Wierna córko świętego Franciszka,
Niezrównana naśladowczyni Biedaczyny z Asyżu,
Gardząca przepychem świata,
Mistrzyni modlitwy i ofiary,
Obdarzona łaską mistycznej modlitwy,
Wrażliwa na nędzę i niedolę ludzką,
Usługująca ubogim i cierpiącym,
Całe mienie rozdająca potrzebującym,
Postami i pokutą wyniszczająca swe ciało,
Prześladowana przez rodzinę męża,
W krytycznej chwili obdarzona cudem róż,
Dziękująca Bogu za cierpienia i krzywdy,
Wzorze dobrej żony i matki,
Czuła opiekunko chorych i opuszczonych,
Pociecho ubogich i wydziedziczonych,
Matko wszystkich nędzarzy,
Niedościgniony wzorze tercjarzy,
Patronko nasza w niebie,
 
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.
 
W. Módl się za nami, święta Elżbieto.
O. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.
 
 Módlmy się: Boże, Ty obdarzyłeś świętą Elżbietę licznymi łaskami, a szczególnie łaską doskonałego naśladowania Chrystusa na wzór świętego Franciszka z Asyżu; daj nam za jej przyczyną godnie odpowiedzieć na powołanie nas do służby Bożej i przynieść owoce cnót chrześcijańskich, zgodnie z Twoją wolą. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.
 
Najłaskawszy Boże, dzięki Twej łasce święta Elżbieta wśród bogactw i uciech światowych zajaśniała blaskiem niezwykłej świętości; spraw za jej wstawiennictwem, byśmy zwyciężyli wszelkie pokusy i gorliwie dążyli do świętości, jak nam nakazałeś. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.
 
(źródło: adonai.pl)
 

Zakon Krzyżacki i reformacja, cz. 2

Warto sobie uświadomić, że decyzja Albrechta i hołd złożony przez niego w Krakowie były końcem istnienia państwa krzyżackiego, ale nie zakonu. Owszem, stracił on na zawsze swoją najważniejszą prowincję (wraz z wielkim mistrzem), ale pozostałe struktury działały nadal. Jednak także i one zostały dotknięte problemami związanymi z Reformacją Posiadłości w Rzeszy były w tym czasie pustoszone przez zbuntowanych chłopów. 23 kwietnia 1525 r., a więc ok. dwa tygodnie po hołdzie krakowskim, spalono siedzibę niemieckich mistrzów krajowych w Horneck nad Neckarem. Zniszczone zostało m.in. archiwum, którego nie zdążono ewakuować. Jednak mimo to, właśnie mistrzowie niemieccy, poczynając od Walthera von Cronberg (1477-1543), wzięli na siebie zadanie ratowania zakonu i podjęli działania konsolidacyjne, łącząc w jednym ręku tytuł mistrza krajowego Niemiec oraz administratora tytułu wielkiego mistrza. Ten drugi tytuł pojawił się za zgodą cesarza w 1527 r. i w 1530 r. Sejm Rzeszy w Augsburgu oficjalnie go potwierdził, co doprowadziło do zależności zakonu krzyżackiego od cesarskiej rodziny Habsburgów. Rok wcześniej (czyli w 1529) jego nowy ustrój organizacyjny zatwierdziła kapituła generalna we Frankfurcie.
Pismo Marcina Lutra "Do Panów Zakonu Niemieckiego" ("An die Herrn Deutschs Ordens das sie falsche keuscheyt meyden und zur rechten ehlichen keuscheyt greyffen Ermanung") z 25 marca 1523 r.
Najważniejszym problemem stało się ocalenie struktur i posiadłości. Zagrożeniem były reformacja oraz personalno-terytorialne aspiracje poszczególnych władców ziem, w których Krzyżacy mieli swoje dobra. Nowe wy- znanie przejęły nie tylko prowincje w Prusach i Inflantach, ale takŜe wielu spośród braci, zwłaszcza kapłanów. W wielu baliwatach niemieckich stanowili oni zdecydowaną większość, chociaż ich pozycja była dużo niższa niż rycerzy. Dla przykładu - w 1513 r. w baliwacie frankońskim i posiadłościach podległych bezpośrednio mistrzowi niemieckiemu 68% składu osobowego stanowili kapłani. W 1577 r. było ich tylko 6%, co wymiernie oznaczało dwóch braci. Duchowni byli bardziej podatni na argumenty teologiczne i tym samym na idee reformacyjne, co ułatwiało im decyzję o zmianie wy- znania i odejściu. Spowodowało to oczywiście personalną i (co ważniejsze) duchową ruinę zakonu. W wielu miejscach, kierowane przez kapłanów, komturie opustoszały i były narażone na konfiskatę ze strony panów terytorialnych.
Problemem były małżeństwa komturów i zawłaszczanie majątku zgromadzenia. Tak stało się w Turyngii, gdzie z 17 średniowiecznych domów zakonowi udało się utrzymać cztery: w Zwätzen, Liebsted, Näglestadt i Lehesten. Podstawą ich funkcjonowania był układ zawarty w Naumburgu 25 stycznia 1593r., między regentem Saksonii, Fryderykiem Wilhelmem z Weimaru i wielkim mistrzem, Maksymilianem austriackim, dotyczący statu- su posiadłości zakonnych. W myśl jego postanowień dobra pozostawały własnością zakonu, którymi żonaci komturowie wyznania luterańskiego mogli zarządzać dożywotnio. Warunkiem przyjęcia doń protestanckiej szlachty Turyngii było złożenie przyrzeczenia, że posiadłości zakonne zostaną zachowane w całości oraz trzech ślubów zakonnych (w formie przysięgi). Tym samym oficjalnie została potwierdzona bikonfesyjność baliwatu turyngskiego. Układ oceniano jako punkt zwrotny w nowożytnej historii tego zgromadzenia.
W Hesji, landgraf Filip, jeden z największych orędowników reformacji, próbował już w latach dwudziestych XVI w. przejąć kontrolę nad finansami i zasobami ekonomicznymi baliwatu – początkowo bez powodzenia. W 1543 r. zinwentaryzował i przejął dobra zakonu, które znajdowały się na obszarze jego wpływów – jednak już w 1549 r. musiał je zwrócić. Od 1538 r. baliwat w Hesji przyjmował luteran, a od 1681 także ewangelików reformowanych. Zawsze jednak w składzie komturii byli katolicy. Trójwyznaniowość w tym baliwacie była widoczna tak w składzie członków piastujących wyższe funkcje, jak i wśród zwykłych braci. Fakt różnorodności konfesyjnej stanowi jedno z najciekawszych zjawisk nie tylko w nowożytnej historii Krzyżaków ale i Rzeszy. O tym, że zakon przetrwał, zdecydowała w zasadzie heska szlachta, która widziała w jego strukturach dobre miejsce kariery i zabezpieczenie dla swoich synów.
Podobne zjawiska zachodziły w innych baliwatach. W Szwajcarii w 1528 r. utracone zostały komturstwa Berno, Köniz i Sumiswald. W 1552 r. zwrócono tylko dwa ostatnie. Utrecht, Altenbiesen i Westfalia poszły wcześniej własnymi drogami. Baliwat Westfalii uznał w 1535 r. władzę mistrza niemieckiego i administratora urzędu wielkiego mistrza, a utrechcki od 1536 r. stał się niezależny. Baliwaty w Turyngii i Saksonii przyjęły lutera- nizm, a w Utrechcie kalwinizm, zaś we Frankonii, Alzacji i Lotaryngii, Koblencji, Altenbiesen oraz w Austrii i południowym Tyrolu pozostały w całości katolickie. Należy podkreślić, że urząd wielkiego mistrza był zawsze w rękach katolickich. Od 1606 r. aż do 1923 r. (z krótkimi przerwami) był on obsadzany przez przedstawicieli rodziny Habsburgów. Wszyscy wielcy mistrzowie należeli do szlachty katolickiej i takim też pozostał zakon.
Jak z powyższego wynika, należący do zakonu bracia-rycerze chcieli utrzymać swoją pozycję, zachować dobra, którymi zarządzali oraz przywileje niezależnie od religii jaką wyznawali. Wielu panów terytorialnych próbowało pozbawić baliwaty samodzielności. Zakonowi groziła więc „droga pruska” czyli sekularyzacja – utrata zarówno członków, jak i posiadłości. Aby temu zapobiec, zakon krzyżacki zaakceptował wielowyznaniowość. Było to zjawisko bez precedensu w nowożytnej historii Niemiec. Wydarzenia na terenie Rzeszy trudno rozpatrywać jedynie w kategoriach tolerancji religijnej. Tu także przeważyło polityczne wyrachowanie i stanowe myślenie szlachty. Mistrzowie zakonu doskonale rozumieli konieczność utrzymania jedności zgromadzenia, zapewniającego utrzymanie szlachcie i skutecznie przeciwstawili się sekularyzacji czy choćby ściślejszemu związaniu z władzą terytorialną. Klaus Militzer stwierdził: "Zakon, podobnie jak Rzesza, pozostał klamrą, łączącą niemiecką szlachtę różnych wyznań, nawet jeśli punkt ciężkości leżał po stronie katolickiej. W postępowaniu Krzyżaków i w tym okresie widać elastyczność i pragmatyzm, który charakteryzował ich od samego początku istnienia zakonu".
 

Zakon Krzyżacki i reformacja, cz. 1

W dniu dzisiejszym mija dokładnie 500 lat od wydarzenia, które zmieniło chrześcijaństwo i świat. Zakonnik, Marcin Luter przybił na drzwiach kościoła w Wittenberdze swoich słynnych 95 tez, które miały zreformować Kościół rzymsko-katolicki. Warto przy tej okazji przybliżyć związki Zakonu Krzyżackiego z ruchem reformatorskich i naświetlić jego skutki dla zgromadzenia. Posłużę się przy tym fragmentami artykułu Janusza Trupindy, zamieszczonego w Gdańskim Roczniku Ewangelickim (2012). 
 
Reformacja dotknęła zakon bardzo dotkliwie u samych podstaw jego funkcjonowania. Jeden z wielkich mistrzów, Albrecht von Brandenburg-Ansbach (1490-1568) zmienił wyznanie, co wiązało się z sekularyzacją państwa zakonnego w Prusach. W 1525r. złożył królowi polskiemu Zygmuntowi I zwanemu Starym (1467-1548) hołd lenny i tym samym stał się władcą niezależnym od reszty zgromadzenia zakonnego, z którego wystąpił. Przyjął jednocześnie luteranizm. Te dwa ostatnie fakty łączą się ze sobą, a decyzja Albrechta jest rozpatrywana głównie w kontekście politycznym.
Albrecht von Brandenburg-Ansbach
(1490-1568)
Początki tego, co stało się w 1525 r. wiązać można z wyborem na wielkiego mistrza księcia saskiego, Fryderyka (1498). Swoją osobą i pochodzeniem miał on wzmocnić pozycję wielkiego mistrza wobec konfliktu z mistrzami krajowymi: niemieckim i inflanckim. Jednak wykształcony w humanistycznym duchu książę pogłębił jeszcze, widoczne wcześniej, tendencje laicyzacyjne, a swój dwór uczynił niemal świeckim. Otoczył się gronem humanistów i państwem rządził jak świecki władca terytorialny. Na plan dalszy odeszły zakonne Statuty, a w ich miejsce wielki mistrz wydawał „Hofordnungen”, czyli przepisy dworskie. Komturów zakonnych traktował jako swoich urzędników, rozliczając ich ze spraw administracyjno-gospodarczych, zupełnie nie interesując się konwentualnym życiem religijnym. Nadzieje wiązane z osobą księcia Fryderyka nie spełniły się. W 1507 r. opuścił Prusy i do śmierci (1510) przebywał w Saksonii.
 
Wybrany na jego miejsce 21-letni młodzieniec, Albrecht von Brandenburg-Ansbach z rodu Hohenzollernów (1511) był, jak dotąd, najmłodszym wybranym wielkim mistrzem krzyżackim. Jego związki z Zakonem były równie luźne jak poprzednika (obydwaj wstąpili do zgromadzenia tylko po to, aby zostać jego zwierzchnikami).
Albrecht początkowo naśladował, wrogą Rzeczypospolitej, politykę poprzednika, jednak dotkliwie przegrana wojna 1519-1521 omal nie skończyła się katastrofą. Jasnym stało się, że trzeba szukać innej drogi. Albrecht wyjechał do rodzinnej Frankonii i tam zetknął się z nauką Marcina Lutra. Nasunęła mu ona myśl o możliwym zreformowaniu zakonu krzyżackiego. Do pierwszego spotkania Lutra z wielkim mistrzem doszło 29 listopada 1523 r. w Wittenberdze. Spotkanie nie było jawne. Uczestniczyli w nim jeszcze: Filip Melanchton oraz Paul Speratus. Marcin Luter miał namawiać Albrechta do porzucenia reguły zakonnej,
 
zawarcia związku małżeńskiego i sekularyzacji Prus. Nawiązywał do tez, które sformułował wcześniej w piśmie "Do Panów Zakonu Niemieckiego" ("An die Herrn Deutschs Ordens das sie falsche keuscheyt meyden und zur rechten ehlichen keuscheyt greyffen Ermanung") z 25 marca 1523 r. Wskazywał tam m.in. na niemożliwe do pogodzenia w praktyce łączenie dwóch stylów życia – rycerskiego i duchownego oraz piętnował celibat i sugerował po- rzucenie takiego sposobu życia. Wielki mistrz zwlekał z decyzją, ale zgodził się na przyjazd do Prus czołowych kaznodziejów luterańskich, dzięki którym nastąpił tam szybki rozwój Reformacji. Już w 1523 r. działał w Królewcu Jan Briesmann, były franciszkanin, który 23 września tego roku wygłosił tam pierwsze kazanie w duchu reformacyjnym. W listopadzie przybył z Holsztynu Johannes Amandus, a kolejną bardzo wpływową osobą tego czasu był wspaniale wykształcony biskup sambijski i pomezański, Georg Polentz, wcześniej osobisty sekretarz papieża Juliusza II i współpracownik cesarza Maksymiliana I (1459-1519). Pod wpływem nauki Briesmanna przeszedł on na luteranizm i już w grudniu 1523 r. wygłosił w katedrze królewieckiej kazanie w duchu protestanckim, zaś w styczniu następnego roku wydał zarządzenie, aby duchowni głosili ewangelię w języku narodowym i zniósł wiele obowiązujących ceremonii. Drugie spotkanie Albrechta z Marcinem Lutrem odbyło się w 12 maja 1524 r., po którym, na początku lipca 1524 r., przybył do Królewca Paul Speratus i rozpoczął działalność kaznodziejską. Od strony religijnej grunt był więc w Prusach przygotowany. Od strony społecznej także. W listopadzie 1524 r. w Bartoszycach odbyło się tajne spotkanie szlachty pruskiej, na którym zaakceptowała ona pomysł sekularyzacji Prus jako dziedzicznego i ewangelickiego księstwa. Albrecht dowiedział się o tym z listu podskarbiego Kleophasa Breurera, który podkreślał archaiczność ustroju opartego o władzę „panów na zamkach”. Sugerował, że poddani chcą mieć sprawiedliwego księcia i że zmiana ustroju musi nastąpić po akceptacji ze strony Polski.
 
W dniu 8 kwietnia 1525 r. podpisano w Krakowie akt, który sankcjonował sekularyzację Prus Krzyżackich i oddanie ich w wieczyste lenno Albrechtowi oraz jego legalnym, najstarszym potomkom męskim, a po ich wygaśnięciu, trzem braciom Albrechta: Jerzemu, Kazimierzowi i Janowi. Potwierdzono to dwa dni później uroczystością na krakowskim rynku, w trakcie której Albrecht otrzymał od króla proporzec z czarnym orłem (dawnym herbem Zakonu) oraz zygmuntowską literą „S”. Nowy „książę w Prusach” („dux in Prussie”) złożył przysięgę wierności, a towarzyszący mu Krzyżacy w symbolicznym geście zdarli krzyże ze swoich płaszczy [...] 
c.d.n.